Wspominałam już, że „Wiem, co jem!” Akademii Małego Dziecka jest jedną z najciekawszych serii o jedzeniu. Zrecenzowałam już kilka z nich – Chlebek, Czekoladę i Makaron, dziś przedstawię wam Wiem, co jem! Miód Françoise Laurent i Nicolasa Gouny’ego.
Miód, tak jak i cała seria, wydany został w dużym formacie, jednak ma niewielką liczbę stron. Okładka jest kolorowa, dzięki czemu przyciąga wzrok. Jest też twarda, więc można ją przeglądać wielokrotnie bez strachu, że zostanie zniszczona przez młodego czytelnika.
We wcześniejszych recenzjach wspominałam, że ilustracje niezbyt mi się podobają, ale odkąd przeczytałam Makaron, moje zdanie na ten temat nieco się zmieniło. Pszczółki z Miodu skradły moje serce, jak dla mnie jest to najpiękniejsza książka z całej serii.
W przeciwieństwie do reszty tytułów „Wiem, co jem!” tym razem autorzy skupili się na pszczołach i ich pracy. W końcu to one są głównymi twórczyniami miodu, ludzie jedynie wspomagają ten proces. Przynajmniej jeśli mowa o zdrowym, naturalnym produkcie.
W Miodzie dowiadujemy się, jakie są rodzaje pszczół, za co każda z nich jest odpowiedzialna i jak dokładnie wygląda jej praca. Na pewno każdy słyszał o robotnicach i królowej, ale czy wiecie, że istnieją też pszczele opiekunki?
W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie zagarniają spore części lasów, łąk i pól, aby stworzyć miejsce dla osiedli i fabryk, oraz używają coraz większej ilości środków owadobójczych, pszczołom coraz trudniej jest przeżyć. Dlatego też ta książka jest taka ważna. Młody czytelnik dowie się z niej nie tylko, jakie są gatunki miodu, ale też jak można pomóc tym wspaniałym owadom. Moim zdaniem jest to sprawa ogromnej wagi, a autorom udało się przedstawić ją w nienachalny sposób. We wcześniejszych częściach bywał z tym problem, książki przekraczały delikatną granicę poprawności politycznej.
Z Miodu dowiecie się więc, jak można wspomóc pracę pszczół, na czym polega praca pszczelarza, ile tak naprawdę potrzeba czasu, aby zdobyć słoiczek miodu, i dlaczego nie warto kupować jego sztucznego odpowiednika.
I tym razem zarówno ja, jak i moje dzieci przeczytaliśmy o wielu ciekawych rzeczach i świetnie się bawiliśmy. Polecam wszystkim książkę Wiem, co jem! Miód oraz inne tytuły z tej serii: Chlebek, Czekoladę, Pomidory, Banany oraz Makaron. Są naprawdę warte poznania.

Recenzję napisałam dla portalu Mądre Książki. Zajrzyjcie do nich koniecznie, jeśli szukacie wartościowych pozycji dla dzieci i dorosłych.

Pingback: „Wiem, co jem! Makaron” – Emmanuel Trèdez, Nicolas Gouny -