„Inne wymiary świata” – Marta Choińska-Młynarczyk

Inne wymiary świata to krótkie opowiadanie fantasy napisane przez Martę Choińską-Młynarczyk. Od lat obserwowałam Martę na Wattpadzie i podczytywałam jej teksty, więc gdy tylko wydała tę historię, natychmiast po nią sięgnęłam.

Roin Arqus marzyła o zostaniu archeologiem, o podróżach i wielkich przygodach, jednak wybrano dla niej inną przyszłość. Miała skończyć prawo i przejąć rodzinną firmę. Ojciec wysyła ją na wyspę Lire, aby w jego imieniu podpisała pewne dokumenty z dawnym przyjacielem mężczyzny – Heronem Stallem. Nie wie jednak, że spotkanie nie okaże się aż tak nudne, jak się spodziewała. Nie wie też, że będzie miało wpływ na jej postrzeganie świata.

Główni bohaterowie – Roin i Heron są ciekawi. Mają swoje marzenia i plany, swoje charaktery i uczucia. W trakcie historii otwierają się przed nami coraz bardziej, dzięki czemu nie wydają się jednowymiarowi. Podążałam za nimi z chęcią, zwłaszcza że ich zachowanie wydawało mi się w pełni naturalne. Autorka podkreśliła ich wzajemną sympatię, jednak nie dodaje do niej ckliwego romantyzmu. Dzięki temu uniknęła częstej w książkach sztuczności relacji.

Marta opisała świat szczegółowo, ale uniknęła znudzenia czytelnika. W książce Inne wymiary świata widzimy i czujemy otaczające bohaterów piękno przyrody, podziwiamy starożytne budowle. Możemy bez problemu wyobrazić sobie całe otoczenie i poczuć się jak bohaterka, która przybywa na nieznaną jej wyspę.

Wśród fantastycznych elementów mamy tu magię i rasę olbrzymów. Olbrzymi już dawno wymarli i przez wielu są uważani za mit lub w najlepszym wypadku rasę prymitywną. Ale oni wcale tacy nie byli, doskonale władali magią, co obecnie potrafi niewielu ludzi. O samej magii uczymy się razem z bohaterką, ale na szczęście są to nauki krótkie i treściwe.

Historia Roin i Herona wciąga, zaczyna się niewinnie od załatwienia interesów, ale później akcja przyspiesza, napięcie rośnie, a zakończenie zaskakuje. Dzięki temu książka ma dobre tempo i końcówkę, która sprawie, że chcemy więcej. Nie zawsze jest łatwo napisać opowiadanie, które nie będzie ani skrótowe, ani rozwlekłe. A tym bardziej takie, które wciągnie czytelnika tak, by chciał więcej. Tutaj na szczęście się to udało.

Jeśli szukacie ciekawej historii o magii i innym świecie, ale akurat zależy Wam na czymś krótkim, Inne wymiary świata Marty Choińskiej-Młynarczyk będą lekturą w sam raz dla Was.

Okładka książki „Inne wymiary świata” Marty Choińskiej-Młynarczyk

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Saga Egmont.

Alicja

Zajmuję się redakcją, korektą oraz recenzjami wewnętrznymi. Poprawiam głównie beletrystykę oraz teksty publicystyczne z dziedziny kultury i sztuki. Współpracuję zarówno z wydawnictwami, jak i osobami prywatnymi. W wolnych chwilach czytam książki, oglądam filmy oraz gram w planszówki.

Dodaj komentarz