Czy boicie się chodzić do dentysty lub wasze dzieci się tego boją? A może wprost przeciwnie – takie wizyty to dla Was chwila relaksu? Ja do dzisiaj się denerwuję przed każdym wejściem do gabinetu, dlatego też doceniam wszystkie publikacje oswajające tę tematykę.
To właśnie robi książka Zęby, ciosy i siekacze Marty Pokorskiej-Jurek i Marty Rydz-Domańskiej. Pozycję tę autorki skierowały do młodych czytelników powyżej sześciu lat. I uważam, że zdecydowanie jest ona w stanie zaciekawić odbiorców w tym wieku. Tę kwadratową książeczkę zdobi złota oprawa z portretem lwa pokazującego swe uzębienie. Muszę przyznać, że od razu przykuła ona mój wzrok. W środku znajdziemy wiele ciekawych ilustracji zwierząt oraz – oczywiście – ich zębów.
Forma wizualna książki jest bardzo interesująca. Wpływ na to mają między innymi ramki z dodatkowymi ciekawostkami oraz komiksowe dymki. Te ostatnie dzieci bez problemu mogą czytać same.
Moje dzieci z zainteresowaniem wertowały tę książkę i zadawały różne pytania na temat tego, co widzą. Jesteśmy obecnie na etapie wymiany mleczaków na zęby stałe, więc ta tematyka jest u nas na czasie. Przy okazji rozmawialiśmy o tym, jak to wygląda u zwierząt.
Całość autorki napisały prostym językiem, zrozumiałym dla młodego czytelnika, oraz podzieliły na bardzo krótkie rozdziały ze wspomnianymi przeze mnie ciekawostkami na końcu.
Ale Zęby, ciosy i siekacze to nie tylko strona wizualna, książka ta ma do zaoferowania sporo ciekawej treści, która również może wpłynąć na oswojenie z tematyką stomatologiczną.
Wspominałam już o tym, że znajdują się tu ilustracje zębów różnych zwierząt. Wiele z nich oddano bardzo szczegółowo, pokazując różne ich rodzaje oraz dokładne miejsca, w których się znajdują. Dla dzieci bardzo ciekawy może być fakt, że wiele z nich wyrasta w dziwnych miejscach (na przykład na pysku). Dla mnie jednym z najbardziej interesujących rysunków jest ten, który przedstawia przekrój zęba człowieka. Z pewnością przed wizytą u dentysty możemy omówić tę ilustrację z dzieckiem, tłumacząc mu w prostych słowach, co będzie miało sprawdzane.
Wiadomości zawarte w książce może nie wyczerpują tematu całkowicie, lecz są konkretne, zrozumiałe i przedstawione w na tyle interesujący sposób, że zachęcają do zgłębiania tematu. Znajdziemy tu informacje nie tylko o zębach, ale i ogólnie o zwierzętach i ich zwyczajach. Zajrzymy w morskie głębiny i poznamy wodnego „jednorożca”, dowiemy się, czym usztywniane są biustonosze, zerkniemy do dżungli i na pustynię, a także przyjrzymy się uzębieniu naszych pupili.
Polecam Zęby, ciosy i siekacze wszystkim rodzicom pragnącym zapoznać swoje pociechy ze światem przyrody z nieco innej strony. Książka napisana jest tak lekko, że można czytać ją na dobranoc, przy okazji oswajając dzieci z tematyką dentystyczną.

Recenzję napisałam dla portalu Mądre Książki. Zajrzyjcie do nich koniecznie, jeśli szukacie wartościowych pozycji dla dzieci i dorosłych.
