Wraz z moją rodziną uwielbiamy podróżować. Przyznam jednak, że częściej kierujemy się nad morze, ponieważ w naszym przypadku jest ono zwyczajnie bliżej. Z małymi dziećmi i bez samochodu łatwiej nam wybrać się tam, gdzie jest prostszy dojazd. Ostatnio jednak coraz częściej myślimy o zwiedzeniu innej części Polski. Więc może spakujemy się i wyruszymy w Bieszczady?
To piękne miejsce zwiedzać będziemy z Adrianem Markowskim, autorem książki, oraz z dwojgiem dzieci – Patrycją i Kubą. Dzięki nim nie tylko poznamy to fascynujące miejsce, ale też dowiemy się, jak się przygotować do wyprawy oraz jak się podczas niej zachowywać.
Na samym początku książki mamy okazję spojrzeć na mapę, aby sprawdzić, jak wyglądają Bieszczady, jak blisko granic ze Słowacją i z Ukrainą się znajdują oraz co jest w nich tak fascynującego. Autor opisał, czym są szlaki turystyczne i jak się je oznacza. Dzięki temu każde dziecko będzie wiedziało, na co należy zwracać uwagę po drodze. W książce jest nawet przykładowy plan wycieczki z oznaczeniem propozycji szlaków. Możemy pójść w jakieś miejsce jednym, a wrócić z niego zupełnie innym, w zależności od tego, ile mamy czasu.
Książka wydana została w dużym formacie, w twardej oprawie, kartki w środku są dość sztywne i dzięki temu trwałe. Nie musimy się bać, że zniszczą się w podróży. Całość jest pełna przepięknych ilustracji Agaty Dobkowskiej. Mamy tu wspaniałe widoki, dzikie zwierzęta i naszych ludzkich przewodników. Książka ta zdecydowanie zachęca, aby wybrać się w miejsca w niej opisane.
Bieszczady to dobry przewodnik zapoznający nas z miejscami, które warto odwiedzić, opisuje mieszkające tam zwierzęta oraz pokazuje, jak rozpoznać ich tropy. Wśród punktów, których nie wolno nam ominąć, są: schronisko Chatka Puchatka pana Ludwika Pińczuka (znajdująca się na Połoninie Wetlińskiej), Bacówka Pod Małą Rawką, schroniska Koliba i Jaworzec czy Bieszczadzki Park Narodowy.
Co ciekawe prawie na każdej stronie jest jakieś pytanie, na które można odpowiedzieć. Na końcu książki znajdują się natomiast zagadki i krzyżówki. Po przeczytaniu całości i rozwiązaniu zagadek dziecko możne otrzymać dyplom dla małego odkrywcy. Bardzo lubię takie wstawki, angażują one młodego czytelnika do skupienia się na książce.
Autor książki Bieszczady. Przewodnik dla dużych i małych odkrywców bardzo dużo miejsca poświęca tematyce dbania o swoje bezpieczeństwo i o przyrodę. Moim zdaniem może to świetnie przygotować dzieci do wyprawy. Jeśli przeczytają o tym w książce, to na pewno chętnie zastosują się do zasad panujących w Bieszczadach. Zwłaszcza że na pewno zabiorą ten przewodnik ze sobą na wyprawę, aby wieczorami planować przy jego pomocy kolejny dzień.

Recenzję napisałam dla portalu Mądre Książki. Zajrzyjcie do nich koniecznie, jeśli szukacie wartościowych pozycji dla dzieci i dorosłych.
