„Maud Montgomery. Uskrzydlona” – Mary Henley Rubio

Jestem wielką fanką twórczości Lucy Maud Montgomery. Mam całą serię książek o Ani z Zielonego Wzgórza, a także sporo innych pozycji. Kochałam je w wieku nastoletnim, kocham i dziś. Już nie mogę się doczekać, kiedy do nich wrócę, tym razem z moją córką Anią.

We wstępie Mary Henley Rubio opowiada nam, że też jest fanką Maud (pisarka preferowała właśnie to imię, dlatego autorka jej biografii za każdym razem używa właśnie jego). Na przestrzeni lat świat na przemian kochał i podziwiał L.M. Montgomery oraz twierdził, że jej pisarstwo jest kiepskie i mało inteligentne. Maud od dziecka pisała dzienniki, które w pewnym momencie życia postanowiła opublikować. Z Dzienników wyłania się obraz innej osoby, niż można było ją sobie wyobrazić po przeczytaniu serii o Ani. Nie wiadomo jednak, ile z tego to prawda, a ile kreacja, ponieważ zostały one przez nią przepisane i pozostawione z notatkami dla syna, jak dokładnie powinien je wydać.

To właśnie te Dzienniki stały się podstawą książki Rubio, jednak autorka postanowiła napisać pełną biografię, biorąc pod uwagę także relacje osób, które znały Maud osobiście. Książka ta dzieli się na kilka części, a każda z nich z kolei na różne okresy życia pisarki. Mamy więc: 1 – Lata spędzone na wyspie Księcia Edwarda 1874–1911; 2 – Lata spędzone w Leaksdale 1911–1926; 3 Lata spędzone w Norval 1926–1935; 4 Lata spędzone w Toronto 1935–1942.

Tym razem czytałam wersję elektroniczną książki, więc ciężko mi się odnieść do szczegółów dotyczących jej wyglądu.

Okładka, którą widziałam w internecie, bardzo mi się spodobała. Zielone rośliny i rudowłosa postać to coś, co z pewnością kojarzy mi się z autorką Ani z Zielonego Wzgórza. E-booka czytało mi się dobrze, miałam jedynie problem z ilustracjami. Jest ich sporo, większość to stare fotografie z prywatnych archiwów, ale niewiele byłam w stanie na nich dostrzec. Jednak książka spodobała mi się na tyle, że może jeszcze kiedyś się skuszę, aby sięgnąć po nią w wersji papierowej. A jest co czytać, ponieważ pozycja ta liczy aż 712 stron.

Historia w książce rozpoczyna się od opisania miasteczka, w którym wychowała się Maud. Poznajemy najpierw jej środowisko, a dopiero później ją. Bardzo ciekawy zabieg, który wychodzi poza ramy biografii skupiającej się jedynie na osobie, bez wskazania, w jakim świecie przyszło jej żyć. Od razu poznajemy też historię przodków pisarki, która – jak się okazało – pochodziła z „rodziny bajarzy”. Wielu z nich miało talent do snucia opowieści.

Przeżycia z młodości Maud znajdą później swoje odzwierciedlenie w jej książkach. Wcześnie straciła matkę (nie miała nawet 2 lat), a ojciec oddał ją na wychowanie do swoich teściów. Babcia była surowa, a dziadek zrzędliwy, jednak byli dla niej dobrzy. Lata nastoletnie również nie były łatwe dla pisarki, musiała bardzo ciężko pracować, aby mieć możliwość robić to, czego pragnęła. Także sprawy sercowe nie były dla niej łatwe. Zakochiwała się i zaręczała już w młodości, jednak wyszła za mąż bardzo późno, a jej małżeństwo było dalekie od romantycznych wizji znanych z książek.

Jak już wspomniałam, Maud zapewne podkoloryzowała lekko swoją biografię, ponieważ z rozmów z bliskimi jej osobami często wynikają inne wnioski, niż z czytania dzienników pisarki.

Nie przeszkadza nam to jednak w odczuwaniu, że poznajemy historię prawdziwego człowieka – takiego z krwi i kości. Sławna L.M. Montgomery miała swoje wady i zalety, wzloty i upadki, ale była silna i nigdy się nie poddawała. Bardzo się cieszę, że za pośrednictwem książki Mary Henley Rubio mogłam zajrzeć do świata pisarki. Współczuć jej, cieszyć się z nią, a także z nią płakać.

Biografie sławnych ludzi często bywają ciężkie w odbiorze ze względu na dużą liczbę dat i faktów. Autorka napisała tę z lekkością i z taktem, a informacje, które w niej zawarła, są niezwykle interesujące. Nie sądziłam, że aż tak mocno „wsiąknę” w lekturę. Bywały dni, w których czekałam, aż wreszcie będę mogła zasiąść do wieczornego czytania.

Polecam Maud Montgomery. Uskrzydlona wszystkim, którzy tak jak ja zaczytywali się w Ani z Zielonego Wzgórza i innych książkach Lucy Maud Montgomery. Ta biografia nie jest sucha ani pobieżna. Jest pełna dat i faktów, ale znajdują się one tam po to, abyśmy lepiej poznali cały ówczesny świat, w którym przyszło żyć naszej bohaterce. Tak, bohaterce. Książkę tę czyta się bowiem jak powieść, a nie jak zbiór faktów. Ja po tej lekturze nabrałam ochoty powrócić na Wyspę Księcia Edwarda. Tym razem spojrzę na świat Ani oczami Maud.

Okładka książki "Maud Montgomery. Uskrzydlona" - Mary Henley Rubio

Tekst napisany dla portalu „Mądre książki”.

Alicja

Zajmuję się redakcją, korektą oraz recenzjami wewnętrznymi. Poprawiam głównie beletrystykę oraz teksty publicystyczne z dziedziny kultury i sztuki. Współpracuję zarówno z wydawnictwami, jak i osobami prywatnymi. W wolnych chwilach czytam książki, oglądam filmy oraz gram w planszówki.

Dodaj komentarz